Ministerstwo Obrony Narodowej zachęca maturzystów do studiowania na uczelniach wojskowych. Uczelnie wojskowe to atrakcyjne studia i perspektywy, ciekawe wyzwania i pewna praca w wojsku. Termin rejestracji i składania wniosków na studia wojskowe mija 30 czerwca 2020 r. Dla kandydatów na kierunki cywilne na uczelniach wojskowych, terminy rejestracji kończą się w sierpniu i we wrześniu.
Sztuką jest umiejętność radzenia sobie ze stresem w szkole, podczas egzaminu, przed maturą. Stres przed maturą, jak i podczas samego egzaminu dojrzałości, jest zjawiskiem absolutnie naturalnym, niemniej jednak siła odczuwanego stresu zależy w dużej mierze od nas samych, a dokładnie od tego, jak oceniamy nasze możliwości poradzenia
Szkoły wyższe nie przewidują taryfy ulgowej. Żadna z zapytanych przez DGP uczelni nie zamierza obniżyć wymagań dla kandydatów z powodu modyfikacji w egzaminie dojrzałości. Modyfikacji
Najlepiej zjedzmy kanapkę z pełnoziarnistego pieczywa z chudą wędliną, łososiem, pastą rybną lub jajkiem, posypaną szczypiorkiem lub kiełkami, do tego jakieś warzywo lub sok pomidorowy. Obniżenie koncentracji może być skutkiem odwodnienia, dlatego pijmy minimum 1,5 litra wody dziennie.
Od kandydatów zakwalifikowanych do przyjęcia wymagane są takie dokumenty jak: kserokopia świadectwa dojrzałości wraz z oryginałem do wglądu, podanie o przyjęcie na studia, a także – jeśli jesteśmy finalistami lub laureatami olimpiad i konkursów – dokumenty, które poświadczą nasze sukcesy. Najczęściej wymagane dokumenty
EWbau. agnnie97 pisze:Na poziomie rozszerzonym zdaję biologię, chemię i angielski. I tu właśnie kieruję pytanie do was: jakie kierunki studiów polecacie? Przede wszystkim to witamy na forum! Ja osobiście trochę sceptycznie podchodzę do osób bojących się maturą i bardzo się nią przejmujących. Nie ma się czego bać. Trzeba znaleźć złoty środek - przygotować się dobrze do matury i nie zwariować przy okazji. Być może ja miałem na to łagodnie mówiąc wywalone, przez tydzień przed maturą z biologii ogarnąłem jeszcze raz cały materiał i jakoś wycisnąłem 72%. Jeśli się uczycie dużo wcześniej - nie ma się czego bać. Naprawdę, dajcie spokój, jeszcze nieraz w życiu będziecie się czegoś bali, np. takiej sesji na studiach. Biorąc pod uwagę przedmioty, do jakich podchodzisz na poziomie rozszerzonym (biologia, chemia, angielski) - z mojej strony polecam kierunki związane z biologią i chemią. Jednak nie ma co się kierować tym, czy bardziej interesuje Cię biologia czy chemia. Przykładowo ja uwielbiałem w gimnazjum i liceum chemię, a do biologii byłem zniechęcany, aż tu nagle na farmacji pokochałem botanikę i parazytologię, a coraz mniej lubię chemię (mało kto lubi kwantowe pierdoły, bo to hieroglify). Jeśli marzysz o medycynie - celuj w medycynę. Napisałaś, że nad nią myślisz, ale nie wiesz, czy się dostaniesz - uwierz w swoje możliwości! Co prawda moim zdaniem oceny nie obrazują faktycznego stanu wiedzy i umiejętności wykorzystania tej wiedzy w praktyce. Zdecydowanie bardziej popieram system punktowy, jaki to jest u mnie na farmacji np. na matematyce, statystyce i biofizyce - za każdą rzecz można dostać ileś punktów, a ocena końcowa uzależniona jest od ilości uzyskanych punktów. Na medycynie się nie znam. Nawet nie chciałoby mi się poprawiać matury, żeby się na nią dostać, bo jeszcze w liceum zdążyło mi się jej odechcieć. Sporo za to wiem o farmacji, perspektywy zatrudnienia po niej są bardzo szerokie i mało kto tak naprawdę zdaje sobie z tego sprawę, no bo po farmacji każdy ląduje na kasie w aptece, a jedyne, czego się uczy na studiach, to obsługa kasy fiskalnej i czytanie hieroglifów. W rzeczywistości farmacja daje bardzo duże możliwości. Jest dobra dla osób, które lubią się kształcić (wspomniałaś nawet, że lubisz się uczyć ), ponieważ daje solidne podstawy z zakresu wielu nauk biologicznych, chemicznych, farmaceutycznych i nie tylko. Można pracować w aptekach, w koncernach farmaceutycznych, w różnych instytucjach (np. Narodowym Instytucie Leków), można zostać na uczelni i pracować naukowo itd. Co prawda jestem zdania, że osoby, które nie dostały się na medycynę i chcą zimować na farmacji, zajmują miejsca osobom, które o farmacji marzą (tak, o farmacji można marzyć), ale. Jeśli chcesz spróbować - czemu nie? Czy wybierzesz medycynę, czy wybierzesz farmację - wybierasz zawsze w ciemno. Dopóki nie przekonasz się na własnej skórze, jak to wygląda, nie będziesz miała o tym żadnego pojęcia. Mnie mówiono, że na I roku farmacji ma się dużo wolnego czasu, a tak naprawdę poruszam się z domu na uczelnię i spowrotem. Poza tym uczelnie różnią się między sobą, np. w Białymstoku wszystko robią dużo szybciej, niż w Warszawie, a mają taki sam zakres materiału, jak wszędzie. Normalne przedmioty farmaceutyczne pojawiają się dopiero na III roku, na I roku można się w zasadzie czuć jak na jakimś biol-chem-mat-fizie. Tak czy inaczej na farmacji jest zdecydowanie więcej rzeczy chemicznych niż na medycynie (na medycynie to chyba w ogóle rzeczy chemicznych nie ma ), no i np. na kierunku lekarskim o botanice nikt nie ma zielonego pojęcia. Decyzję podejmij sama, ale pamiętaj, że najważniejsze jest to, by robić w życiu to, co się lubi. Poznaj własne zainteresowania i możliwości i uwierz, że zdasz dobrze tę maturę.
Jeszcze przed maturą z zazdrością zerkałeś na starsze studiujące rodzeństwo. Rodzice pałką wbijali ci do głowy, jak ważna jest edukacja wyższa, a nauczyciele walkę o studia przedstawiali niczym wyprawę po Złote Runo. Nikt nie powiedział Wam jednak całej prawdy o studiach. Rodzice i nauczyciele nie powiedzieli Wam tej prawdy, bo nie mogli się przyznać, że będąc studentami wychylali browara za browarem, a podczas Juwenaliów szli przebrani za banany przez środek krakowskiego rynku. Nie jest to przecież najlepszy przykład dla potomstwa, które lada moment zerwie się z łańcucha. Studia nie są takie patetyczne, jak chcieliby je widzieć profesorowie starej daty. Może kiedyś uczelnia była miejscem, w którym kształtowały się elity, a może po prostu współczesne elity kształtują się trochę inaczej niż te, które kształtowano jeszcze 20 lat temu. Chociaż w świetle tego, co angielskie brukowce piszą o Cameronie i tego, co Tusk wspominał o jaraniu podczas studiów śmiem twierdzić, że rzeczywistość studencka niewiele się zmieniła. A jaka ona jest? Ty decydujesz, w jaki sposób studiujesz Niektórzy mówią, że studia to 10 miesięcy wakacji i 2 miesiące sesji. Inni mówią, że ich studia są ciężkie i dzień w dzień siedzą nad książkami. Obie grupy mówią prawdę, ale prawda ta nie jest uzależniona od kierunku, który wybrali. W trakcie studiów poznałem przyszłą Panią Doktor, która imprezowała od czwartku do niedzieli i przyszłego Pana Politologa, który każdy dzień spędzał w książkach, bo zależało mu na średniej. Przyszłych inżynierów z polibudy, którzy pędzili cytrynówkę w akademikach i przyszłych humanistów prowadzących dysputy filozoficzne na temat Platona. Ale poznałem też pijących humanistów, wkuwających inżynierów, przykładnych przyszłych lekarzy i niespokojnych politologów. Oczywiście, że są studia łatwiejsze i trudniejsze i jasnym jest, że wybierając te drugie będziecie poświęcać więcej czasu na wkuwanie. Ale to nie tylko kierunek studiów determinuje to, ile czasu poświęcicie na naukę. To Wy podejmiecie decyzję, czy będziecie się uczyć regularnie, czy dwa razy do roku. To od Was zależy czy ogarniecie system szybkiej nauki i robienia notatek. Jasne, będą wykłady, które będą wymagały regularnego przygotowania, ale przygotowując się na nie poświęcicie ułamek tego czasu, który spędzaliście w szkolnej ławce. Więc to nie jest tak, że na studiach trzeba się uczyć. Można, ale nie trzeba. No, chyba że idzie sesja. Na studiach matura jest co pół roku, ale tylko pierwsza sesja jest naprawdę trudna Pierwsza sesja jest trudna, bo nie znacie systemu. Nagle materiału jest dużo, trzeba go podsumować i przetrawić. Na studiach humanistycznych pomogą Wam dobre notatki. Na polibudach dobre zrozumienie tematu. Pierwsza sesja to zarwane nocki, panika przed egzaminami, poprawki, stresy i na pewno nie zdam powtarzane po każdym egzaminie. Stresy podczas kolejnych sesji związane będą z 1-2 zaliczeniami (no chyba, że wybraliście jeden z tych naprawdę trudnych kierunków, ale dokonując takiego wyboru nie macie czasu na czytanie blogów, więc Was tu nie ma). Na pewno nie zdam zostanie zamienione na jakoś to będzie, a poza tym student bez poprawki… więc… jakoś to będzie! To nie jest tak, że teraz wszystkie przedmioty będą fajne Pójdziecie na studia, to będziecie się uczyli tego, czego chcecie. To największy mit związany ze studiami. Nauczyciele uwielbiają go używać odbijając A po co nam się to przyda? wykrzyczane podczas lekcji na temat budowy pantofelka. Nie dość, że argument słaby, to jeszcze nieprawdziwy. Niestety, na studiach jest wiele przedmiotów, które będą nieciekawe, nudne i po prostu bezwartościowe z perspektywy kierunku, który wybraliście. Ale trzeba się ich uczyć tak samo, jak w szkole. Niewielki macie na to wpływ. Problem nie leży jednak w samym przedmiocie tylko w tym, że wykładowcy sami nie potrafią wytłumaczyć, dlaczego musicie się uczyć akurat takich rzeczy. A gdyby potrafili, to zniesienie danego wykładu byłoby łatwiejsze. 2KC nie działa To ważna informacja dla studentów pierwszego roku. I dla niektórych studentów 2, 3, 4 i 5 też. Sekretariat nie jest miejscem dla Ciebie To Ty jesteś pachołkiem dla sekretariatu. Przychodzisz, męczysz, nudzisz. Mam taką teorię, że ludzie doskonale wiedzą, jakie stereotypy krążą na temat zawodu, który wykonują i starają się ten stereotyp wypełnić. Więc lekarze, mimo że mogliby pisać ładnie piszą brzydko, panie na poczcie, mimo że prywatnie są kulturalne, krzyczą na klientów, a panie w sekretariacie mimo, że współczują studentowi, traktują go jak szkodnika. Myślałem, że na studiach prywatnych jest lepiej, ale koledzy, z którymi rozmawiałem, szybko rozwiali moje wątpliwości. I to nie jest kwestia Waszego negatywnego nastawienia. Możecie iść pełni energii i chęci do sekretariatu, ale Belzebub zerkający na Was zza kontuaru szybko wymaże uśmieszek z Waszych twarzy. Przy dobrym kombinowaniu wszystko uda się załatwić Mimo wszystko spotkania z Belzebubami mają zwykle dobre zakończenie (co tylko potwierdza powyższą teorię), a panie z sekretariatu pomagają. Pomagają też wykładowcy, o ile potrafią rozpoznać twarz petenta lub nie ogarniają na tyle, że nie wiedzą, kogo w ogóle uczą. A takie przypadki wciąż się zdarzają. Jasne, są zasady nie do przeskoczenia i nie każdy profesor jest tak samo milutki. Ale zawsze warto próbować wykaraskać się ze złej sytuacji i powalczyć o swoje. W najgorszym wypadku czeka Was powtarzanie przedmiotu, ale to nie jest jeszcze taka tragedia, jak mogłoby się wydawać. Oczywiście najlepiej do takich sytuacji nie dopuszczać, ale gdy już się zdarzą nie załamujcie rąk. Nawet z pozoru beznadziejne przypadki są do odratowania. To, w co teraz wierzysz ulegnie przewartościowaniu Nie wiem, w co wierzycie teraz, ale mogę się z Wami założyć, że Wasze przekonania i wartości się zmienią w trakcie studiów. Widzę to na swoim przykładzie, widzę to na przykładzie swoich znajomych. Jedną kwestią jest dorastanie – studia to jednak 5-6 lat, w trakcie których człowiek dojrzewa. Drugą kwestią jest zmiana otoczenia, możliwość poznania nowych ludzi, popatrzenia na świat z innej perspektywy. Potrafię sobie wyobrazić swoje poglądy na życie, zarabianie, małżeństwo, rodzinę, miękkie narkotyki, imigrantów, religie i politykę, gdybym nie poznał ludzi, których poznałem i nie dowiedział się tego, czego dowiedziałem się na studiach. Nie jest ważne co wiesz, a co umiesz i kogo znasz Mając średnią na automatyce i robotyce prawdopodobnie nie będziecie mieć problemów ze znalezieniem pracy. Ale mając średnią grono ogarniętych znajomych i kilka przydatnych umiejętności takich problemów mieć nie będziecie na pewno. Zawsze będę zachęcał do tego, żeby podczas studiów robić coś więcej niż tylko oglądać seriale i chodzić na uczelnię. Obecnie moje najlepsze zlecenia wzięły się od ludzi, których poznałem na studiach lub w wyniku tego, co na studiach robiłem. Projekty, które robiłem były organizowane z ludźmi, których poznałem na studiach. Ale nie z tymi, których poznałem w ławce na wykładzie, tylko z tymi, których poznałem pracując lub działając w organizacjach studenckich. Czyli z tymi, z którymi wypiłem piwo, pojechałem na majówkę czy spędziłem sylwestra, ale też z tymi, z którymi spędziłem godziny na pracy, wypełnianiu wniosków i przygotowywaniu logistyki. Ja coś wziąłem od nich, oni wzięli ode mnie. W organizacjach, kołach i miejscach zatrudniających studentów zawsze będą ludzie z różnych środowisk. Wspólnie wiele się od siebie nauczycie, zaprzyjaźnicie, a po studiach (lub jeszcze w ich trakcie) pomożecie sobie czy to zakładając wspólne firmy, realizując wspólne projekty, czy polecając takie osoby tym, którzy szukają pracowników. To działa fantastycznie. Idąc na studia można się wiele dowiedzieć o świecie i o sobie. Nie z samej uczelni, bo studiowanie to wkroczenie do nowego świata, a uniwersytet jest tylko jego częścią. Dość ważną, ale stanowiącą fragment rzeczywistości. To, co dzieje się za murami uczelni też jest studiowaniem. Nawet bardziej wartościowym niż to, które ma miejsce w ławce podczas wykładu. To cała prawda o studiach. Dla niektórych bardziej, dla innych mniej kolorowa niż rzeczywistość. Jeśli Wasze doświadczenia mówią jeszcze o innych prawdach podzielcie się nimi w komentarzach, a wpis polećcie wszystkim, którzy na studia się wybierają.
Witam wszystkich Potrzebuję porady otórz: obecnie jestem studentką 3 roku studiów zaocznych, a na następny rok planuję rozpocząć studia dzienne (mój wymarzony kierunek to Pedagogika wczesnoszkolna i przedszkolna na UJK w Kielcach), na stronie uczelni znalazłam informację, że biorą pod uwagę j. polski i geografię lub biologię lub historię lub wos, niestety nigdzie nie mogę znaleźć progów rekrutacyjnych. Problem polega na tym, że maturę pisałam w 2013 roku, polski podst. - 59%, a historia podst. - 52%, wiem że nie są to imponujące wyniki, tym bardziej martwi mnie fakt wprowadzenia na maturze obowiązkowego przedmiotu rozszerzonego. Logika podpowiada mi, że skoro każdy z tegorocznych maturzystów będzie miał dodatkowy przedmiot na poziomie rozszerzonym, to niestety mam nikłe szanse na dostanie się na ten kierunek i tu zaczyna się mój problem, czy próbować zdać w tym roku maturę rozszerzoną z historii, czy liczyć na łut szczęścia z obecnymi wynikami? Przepraszam za chaotyczny opis, będę wdzięczna za każdą podpowiedź
Znamy wyniki egzaminów maturalnych 2022. Pozytywny wynik uzyskało na Pomorzu 76,4 proc. absolwentów szkół ponadpodstawowych - zaliczyli wszystkie egzaminy. Niestety 6,7 proc. uczniów nie zdało matury - to oznacza, że czeka ich poprawka w przyszłym roku. Pozostałe 16,9 proc. uczniów, którzy nie zaliczyli egzaminu z jednego przedmiotu, ma prawo przystąpić do egzaminu poprawkowego w sierpniu br. Z kolei w ubiegłym roku na Pomorzu zdało 71,5 proc. maturzystów, a w 2020 r. - 71,6 w Trójmieście? Zobacz oferty szkół wyższych - publicznych i prywatnych Egzaminy maturalne rozpoczęły się w tym roku 4 maja egzaminem z obowiązkowego języka polskiego, a zakończyły się 23 maja. Z kolei 1 czerwca rozpoczęły się egzaminy w terminie dodatkowym, które zakończyły się 15 szkół średnich poznali już wyniki swoich matur. Wyniki matur. Jak wypadły w 2022 r. w woj. pomorskim?Do egzaminów z wszystkich przedmiotów obowiązkowych egzaminu maturalnego w terminie głównym w 2022 r. (w maju) w województwie pomorskim przystąpiło 16 982 tegorocznych absolwentów szkół ponadgimnazjalnych (liceów ogólnokształcących, techników oraz branżowych szkół II stopnia). W województwie pomorskim do egzaminu maturalnego nie przystąpił żaden absolwent - obywatel części obowiązkowej z języka polskiego pomyślny wynik otrzymało 94 proc. maturzystów, średni wynik uzyskany z egzaminu podstawowego z polskiego wyniósł 55 proc. na poziomie podstawowym. Na nieobowiązkowej części rozszerzonej absolwenci szkół ponadgimnazjalnych osiągali średnio wynik 54 egzaminem z matematyki maturzyści poradzili sobie nieco gorzej. Tu wynik pozytywny otrzymało 80 proc. absolwentów. Średni wynik z tego przedmiotu wynosił kolejno 56 proc. z części podstawowej i 34 proc. z części chodzi o egzamin z języka nowożytnego, to maturzyści najliczniej zdecydowali się zdawać angielski. Na Pomorzu 95 proc. maturzystów uzyskało na teście wynik pozytywny. Średnia na egzaminie podstawowym kształtowała się na poziomie 77 proc. Za zadania na poziomie rozszerzonym uczniowie otrzymywali średnio 64 i gdzie sprawdzić wyniki matury 2022? Wyniki matur. Jak wypadły w 2022 r. w całym kraju?W całym kraju do egzaminów przystąpiło 268 257 tegorocznych absolwentów oraz 34 absolwentów - obywateli całym kraju pozytywny wynik otrzymało 78,2 proc. zdających, absolwentów szkół ponadpodstawowych - zaliczyli wszystkie egzaminy. Niestety 6,3 proc. uczniów nie zdało matury - to oznacza, że czeka ich poprawka w przyszłym roku. Pozostałe 15,5 proc. uczniów, którzy nie zaliczyli egzaminu z jednego przedmiotu, ma prawo przystąpić do egzaminu poprawkowego w sierpniu części obowiązkowej z języka polskiego pomyślny wynik otrzymało 95 proc. maturzystów, średni wynik uzyskany z egzaminu podstawowego z polskiego wyniósł 54 proc. na poziomie podstawowym. Na nieobowiązkowej części rozszerzonej absolwenci szkół ponadgimnazjalnych osiągali średnio wynik 55 egzaminem z matematyki maturzyści poradzili sobie nieco gorzej. Tu wynik pozytywny otrzymało 82 proc. absolwentów. Średni wynik z tego przedmiotu wynosił kolejno 58 proc. z części podstawowej i 33 proc. z części chodzi o egzamin z języka nowożytnego, to maturzyści najliczniej zdecydowali się zdawać angielski. Na Pomorzu 94 proc. maturzystów uzyskało na teście wynik pozytywny. Średnia na egzaminie podstawowym kształtowała się na poziomie 76 proc. Za zadania na poziomie rozszerzonym uczniowie otrzymywali średnio 63 proc. Jak sprawdzić wyniki matur 2022?Wyniki egzaminów maturalnych 2022 dla zdających zarówno w terminie głównym i dodatkowym ogłoszone zostały online - 5 lipca 2022 r. po godz. 8 na stronie OKE w Gdańsku w systemie do "systemu ZIU".Wpisać login oraz maturzysta zgubił swoje hasło, musi ponownie zwrócić się do szkoły o wygenerowanie nowego zabezpieczenia. Każdy uczeń będzie miał prawo do wglądu swoich prac, ale wymaga to wcześniejszego zgłoszenia do 5 lipca szkołom zostaną wydane świadectwa, aneksy oraz informacje o najlepszych uczelni wyższych Perspektywy 2022Kiedy poprawa matury 2022?Część pisemna egzaminu maturalnego w terminie poprawkowym odbędzie się 23 sierpnia 2022, we wtorek, o godz. 9, a egzamin ustny z języka polskiego, języków mniejszości narodowych oraz z języków obcych nowożytnych nie będzie ważne, do egzaminu maturalnego w terminie poprawkowym może przystąpić osoba, która nie zdała egzaminu wyłącznie z jednego przedmiotu obowiązkowego w części że aby matura została uznana za zdaną, należy zdobyć minimum 30 proc. punktów - dotyczy to przedmiotów na studia 2022/2023. Jaki kierunek studiów wybrać?Osoby poprawiające maturę w sierpniu wyniki poznają 9 września 2022 r.