Drodzy bracia i siostry, dzień dobry! Kontynuujemy rozważanie na temat rozeznania. Jak widzieliśmy w poprzednich katechezach, nie jest przede wszystkim procedurą logiczną, wszystko dokonywane w głowie. Dotyczy ono działań, a działania wiążą się ze sferą afektywną, którą należy uznać, ponieważ Bóg przemawia także do serca. Wejdźmy zatem w pierwszą modalność afektywną
Franciszka – która zresztą wiązała się z sytuacjami bardzo trudnymi do zniesienia; i pomyślmy o tylu świętych mężczyznach i kobietach, którzy byli w stanie dokonać wielkich rzeczy, nie dlatego, że uważali się za dobrych i zdolnych, lecz dlatego, że byli ujarzmieni przez uspokajającą słodycz Bożej miłości. Jest to ten
Audiencja generalna papieża Franciszka | 4 stycznia 2023. Rok: 2023. Autor: Papież Franciszek. Drodzy bracia i siostry, dzień dobry! Zanim rozpoczniemy tę katechezę, pragnąłbym, abyśmy łączyli się z tymi, którzy tuż obok oddają hołd papieżowi Benedyktowi XVI i skierowali myśli ku niemu, wielkiemu mistrzowi katechezy.
AUDIENCJA GENERALNA. Aula Pawła VI Środa, 2 marca 2022 r. która wymiata nas jak konfetti. Całkowicie traci się całościowe spojrzenie. Każdy trzyma się
Przy bramie obydwie grupy zaledwie się stykają, każda idzie swoją drogą, a właśnie wtedy św. Łukasz odnotowuje uczucie Jezusa: «Na jej widok [kobiety] Pan zlitował się nad nią i rzekł do niej: ’Nie płacz’. Potem przystąpił, dotknął się mar — a ci, którzy je nieśli, przystanęli» (ww. 13-14).
Nadzieja pokonuje wszystko, ponieważ rodzi się z miłości Jezusa, który stał się jak ziarno pszenicy w ziemi i umarł, by dać życie, i z tego życia pełnego miłości bierze się nadzieja. Kiedy wybieramy nadzieję Jezusa, powoli odkrywamy, że zwycięskim sposobem życia jest życie na podobieństwo ziarna, oparte na pokornej miłości.
Audiencja. Ten artykuł dotyczy pojęcia z dziedziny dyplomacji. Zobacz też: inne znaczenia. Audiencja ( łac. audientia od audire – 'słyszeć; słuchać') [1] – prywatne lub publiczne spotkanie lub oficjalne posłuchanie. Audiencji udziela zwykle osoba piastująca wysokie stanowisko (w szczególności król lub papież ).
Ten, kto ma rodzinę, szybko uczy się rozwiązywać równanie, z którym nie mogą sobie poradzić nawet wielcy matematycy: w dwudziestu czterech godzinach mieści ich dwa razy więcej! Są mamy i tatusiowie, którzy mogliby dostać za to Nagrodę Nobla. Z 24 godzin robią 48: nie wiem, jak to robią, ale sprężają się i im wychodzi.
Ucieka daleko, bowiem Niniwa leżała na obszarze Iraku, a on podążał do Hiszpanii, zbiegł naprawdę. I właśnie postępowanie tych pogan, takie jak później postępowanie mieszkańców Niniwy, pozwala nam dziś zastanowić się nieco nad nadzieją, która w obliczu niebezpieczeństwa i śmierci wyraża się w modlitwie.
Lecz Jezus mówi do Jaira: «Nie bój się, wierz tylko!» (Mk 5, 36). Jezus wie, że jest w tym człowieku pokusa, by odpowiedzieć na to gniewem i desperacją, bo umarła jego córeczka, i każe mu strzec małego płomyka, który pali się w jego sercu: wiary. «Nie bój się, wierz tylko!».
Jx1P7KK. Strona główna Tagi Wiadomości z tagiem "audiencja generalna" Aktualności Papież na audiencji o pierwszym cudzie Jezusa 8 czerwca 2016 W Kanie Galilejskiej oczekiwany Oblubieniec rozpoczyna zaślubiny, które dokonają się w tajemnicy paschalnej. W tych zaślubinach Jezus wiąże ze sobą swoich uczniów nowym i... Aktualności Audiencja generalna: jak się modlić o miłosierdzie? 2 czerwca 2016 O pokorze charakteryzującej modlitwę człowieka wiary mówił dziś Ojciec Święty podczas audiencji ogólnej w Watykanie. W swojej katechezie papież skomentował przypowieść o faryzeuszu i...
.16 września 2015r. Spotkania Rodzin Środowa Audiencja Generalna z Ojcem św. Franciszkiem Cykl dotyczący tematu rodziny Zakładki: 1. 2. 3. 4. 5. 6. 7. Drodzy bracia i siostry! Jest to nasza ostatnia, finalna refleksja na temat małżeństwa i rodziny. Jesteśmy w przededniu wydarzeń pięknych i trudnych, które są bezpośrednio związane z tym wielkim tematem: Światowego Spotkania Rodzin w Filadelfii i Synodu Biskupów w Rzymie. Obydwa mają znaczenie ogólnoświatowe, odpowiadające powszechnemu wymiarowi chrześcijaństwa, ale także uniwersalnemu zakresowi tej podstawowej i niezastąpionej wspólnoty ludzkiej, jaką jest właśnie rodzina. Obecne zmiany cywilizacyjne zdają się naznaczone długoterminowymi skutkami społeczeństwa rządzonego przez technokrację ekonomiczną. Podporządkowanie etyki logice zysku dysponuje znacznymi zasobami i ogromnym wsparciem mediów. W tym scenariuszu nowe przymierze mężczyzny i kobiety nabiera także strategicznego znaczenia dla wyzwolenia ludów z kolonizacji pieniądza. To przymierze powinno na nowo ukierunkowywać politykę, gospodarkę i współżycie obywatelskie! Decyduje ono o uczynienia Ziemi możliwą do zamieszkania, przekazywaniu poczucia życia, więzi pamięci i nadziei. Wspólnota małżeńsko-rodzinna mężczyzny i kobiety jest językiem rodzącym to przymierze, "złotym węzłem", możemy powiedzieć. Wiara go czerpie z mądrości Bożego stworzenia: Bóg, który powierzył je rodzinie nie dba o nią w intymności będącej celem samym w sobie, ale w ekscytującym projekcie, aby świat uczynić bardziej "domowym". Właśnie z biblijnego Słowa stworzenia zaczerpnęliśmy inspirację podstawową w naszych krótkich środowych rozważaniach o rodzinie. Z tego Słowa możemy i musimy ponownie głęboko i szeroko zaczerpnąć. Czeka nas zadanie wielkie, ale również bardzo ekscytujące. Boże stworzenie nie jest jedynie przesłanką filozoficzną: jest powszechną perspektywą wiary! Nie ma odrębnego Bożego planu stworzenia i jego zbawienia. To dla zbawienia stworzenia - wszelkiego stworzenia Bóg stał się człowiekiem: "dla nas ludzi i dla naszego zbawienia"- jak mówi Credo. A Jezus zmartwychwstały jest "Pierworodnym wobec każdego stworzenia" (Kol 1,15). Świat stworzony powierzony jest mężczyźnie i kobiecie: to, co dzieje się między nimi nadaje znamię wszystkiemu. Ich odrzucenie Bożego błogosławieństwa prowadzi nieuchronnie do megalomanii, która wszystko niszczy. To właśnie nazywamy "grzechem pierworodnym". A wszyscy rodzimy się dziedzicząc tę chorobę. Niemniej jednak, nie jesteśmy przeklęci, ani też pozostawieni samym sobie. Starożytna opowieść o pierwszej miłości Boga do mężczyzny i kobiety miała już strony zapisane pod tym względem ogniem: "Wprowadzam nieprzyjaźń między ciebie i niewiastę, pomiędzy potomstwo twoje a potomstwo jej" (Rdz 3,15a). To słowa, jakie Bóg kieruje do zwodzącego węża. Poprzez te słowa Bóg naznacza kobietę barierą ochronną przed złem, do której może się odwołać - jeśli zechce - dla każdego pokolenia. Oznacza to, że kobieta niesie tajemne i specjalne błogosławieństwo, by bronić swego stworzenia od złego! Jak Niewiasta w Apokalipsie, która biegnie, aby ukryć syna przed smokiem, a Bóg ją chroni (por. Ap 12,6). Pomyślcie jakie głębie się tutaj otwierają! Istnieje wiele frazesów, czasem nawet obraźliwych o kuszącej kobiecie, która nakłania do zła. Jednakże potrzebna jest taka teologia kobiety, która odpowiadałaby temu błogosławieństwu Bożemu dla niej i dla potomstwa! W każdym razie nigdy nie brakuje miłosiernej Bożej opieki względem zarówno kobiety jak i mężczyzny. Nie zapominajmy o tym! Symboliczny język Biblii mówi nam, że Bóg dla Adama i jego żony, zanim usunął ich z ogrodu Eden, sporządził odzienie ze skór i przyodział ich (por. Rdz 3,21). Ten gest czułości oznacza, że nawet w bolesnych konsekwencjach naszego grzechu, Bóg nie chce byśmy zostali nadzy i opuszczeni w naszym losie grzeszników. Tę Bożą czułość, tę troskę o nas widzimy ucieleśnioną w Jezusie z Nazaretu, Synu Bożym, "zrodzonym z niewiasty" (Ga 4,4). A Paweł mówi: "Chrystus umarł za nas, gdyśmy byli jeszcze grzesznikami" (Rz 5,8). Obietnica, jaką Bóg składa mężczyźnie i kobiecie u początków historii obejmuje wszystkie istoty ludzkie, aż do kresu historii. Jeśli mamy wystarczająco dużo wiary, rodziny narodów ziemi rozpoznają siebie w tym błogosławieństwie. W każdym razie każdy, kto pozwala się poruszyć tą wizją, niezależnie od tego, do jakiego ludu, narodu, religii należy niech wyruszy z nami w drogę. Będzie naszym bratem i siostrą. Niech Bóg was błogosławi, rodziny każdego zakątka ziemi! Niech was Bóg błogosławi! Słowa Ojca świętego do Polaków Pozdrawiam serdecznie pielgrzymów polskich. "Wychowywać do pełni człowieczeństwa" to hasło odbywającego się w tych dniach w waszym kraju Tygodnia Wychowania. Nawiązując do postaci św. Jana Bosko w 200. rocznicę jego urodzin, biskupi polscy pragną przypomnieć aktualność i skuteczność stosowanych przez niego metod wychowawczych. Niech jego słowa powtarzane do młodzieży: "Dla was żyję, dla was pracuję, dla was jestem gotowy oddać moje życie" będą wskazówką dla wszystkich wychowawców: rodziców, katechetów i nauczycieli. Tym, którzy podejmują trud wychowawczy i wam wszystkim tu obecnym z serca błogosławię. A P E L : W najbliższą sobotę udaję sie w podróż apostolską na Kubę i do USA, to misja z którą wiążę wielką nadzieję. Zasadniczym powodem tej podróży jest VIII Światowe Spotkanie Rodzin, które odbędzie sie w Filadelfii. Udam sie również do siedziby centralnej ONZ w siedemdziesiątą rocznicę założenia. Już teraz serdecznie pozdrawiam naród kubański i Stanów Zjednoczonych, którzy pod przewodnictwem swoich pasterzy duchowo się przygotowali (do tej mojej wizyty). Proszę wszystkich o towarzyszenie mi modlitwą, przyzywając światło i moc Ducha Świętego i wstawiennictwa Najświętszej Maryi Panny, patronki Kuby, jako Matki Boskiej Miłosiernej z El Cobre i patronki Stanów Zjednoczonych Ameryki jako Maryi Niepokalanie Poczętej. Papież Franciszek 16 września 2015 roku tłumaczenie: Radio watykańskie Źródło: Radio Maryja * * * . 30 września 2015r. "Misjonarza Miłosierdzia". Środowa Audiencja Generalna z Ojcem św. Franciszkiem Zakładki: 1. 2. 3. 4. 5. 6. 7. Drodzy bracia i siostry! W minionych dniach odbyłem podróż apostolską na Kubę i do Stanów Zjednoczonych Ameryki. Zrodziła się ona z chęci uczestniczenia w VIII Światowym Spotkaniu Rodzin, od dawna zaplanowanym w Filadelfii. Ten "pierwotny obszar" poszerzył się do wizyty w Stanach Zjednoczonych Ameryki oraz w siedzibie Organizacji Narodów Zjednoczonych, a później również na Kubie, która stała się pierwszym etapem na trasie podróży. Ponownie wyrażam wdzięczność prezydentowi Castro, prezydentowi Obamie i sekretarzowi generalnemu Ban Ki-moonowi za zgotowane mi przyjęcie. Serdecznie dziękuję braciom biskupom oraz wszystkim współpracownikom za wielkie dzieło dokonane z ożywiającej je miłości do Kościoła. Na Kubie, kraju bogatym w piękno naturalne, kulturę i wiarę przedstawiłem się jako "Misjonarza Miłosierdzia". Boże Miłosierdzie jest większe od jakiejkolwiek rany, jakiegokolwiek konfliktu czy ideologii. Tym spojrzeniem miłosierdzia mogłem objąć cały naród kubański, w kraju i za granicą, niezależnie od wszelkich podziałów. Symbolem tej głębokiej jedności kubańskiej duszy jest Matka Boża Miłosierdzia z Cobre, która dokładnie przed stu laty została ogłoszona Patronką Kuby. Udałem się jako pielgrzym do sanktuarium tej Matki nadziei, Matki, która prowadzi na drodze sprawiedliwości, pokoju, wolności i pojednania. Mogłem dzielić z Kubańczykami nadzieję na spełnienie przepowiedni Świętego Jana Pawła II: aby Kuba otworzyła się na świat, a świat otworzył się na Kubę. Aby nie było już więcej zamknięcia, wykorzystywania ubóstwa, ale aby nastała wolność w godności. Taka jest droga, która ożywia serca wielu młodych Kubańczyków: nie droga ucieczki, łatwych pieniędzy, ale droga odpowiedzialności, służby bliźniemu, troska o to, co kruche. Jest to droga, która czerpie siłę z chrześcijańskich korzeni tego narodu, który tak wiele wycierpiał. Droga na której dodałem szczególnej otuchy kapłanom i wszystkim osobom konsekrowanym, studentom i rodzinom. Niech Duch Święty, przez wstawiennictwo Najświętszej Maryi Panny, sprawi wzrost rzuconych ziaren. Podróż z Kuby do Stanów Zjednoczonych Ameryki miała wymiar symboliczny, mostu, który dzięki Bogu jest odbudowywany. Bóg zawsze chce budować mosty; to my stawiamy mury! A w Stanach Zjednoczonych podróż miała trzy etapy: Waszyngton, Nowy Jork i Filadelfia. W Waszyngtonie spotkałem się z przedstawicielami władz politycznych, zwykłymi ludźmi, biskupami, kapłanami i osobami konsekrowanymi, najuboższymi i zepchniętymi na margines. Przypomniałem, że największym bogactwem tego kraju i jego mieszkańców jest jego dziedzictwo duchowe i etyczne. Chciałem w ten sposób zachęcić do rozwoju społeczeństwa w wierności jego podstawowemu założeniu a mianowicie, że wszyscy ludzie stworzeni są przez Boga równymi i obdarzeni niezbywalnymi prawami, takimi jak prawo do życia, do wolności i dążenia do szczęścia. Te wartości, wspólne dla wszystkich, znajdują swoją pełnię w Ewangelii, jak to wyraźnie ukazała kanonizacja ojca Junipero Serra, franciszkanina, wielkiego ewangelizatora Kalifornii. Święty Juniper wskazuje drogę radości: iść i dzielić się z innymi miłością Chrystusa. To jest droga chrześcijanina, ale także każdego człowieka, który poznał miłość, nie trzymać jej dla siebie, ale dzielić się nią z innymi. Na tym fundamencie religijnym i moralnym zrodziły się i rozwinęły Stany Zjednoczone Ameryki i na tym fundamencie mogą one być nadal krajem wolności i gościnności a także współpracować na rzecz świata bardziej sprawiedliwego i braterskiego. W Nowym Jorku dane mi było odwiedzić centralną siedzibę ONZ i pozdrowić wszystkich jej pracowników. Odbyłem rozmowy z sekretarzem generalnym oraz przewodniczącymi ostatnich Zgromadzeń Ogólnych i Rady Bezpieczeństwa. Przemawiając do przedstawicieli narodów, śladem moich poprzedników ponowiłem poparcie Kościoła katolickiego dla tej instytucji oraz jej roli w promowaniu rozwoju i pokoju, przypominając zwłaszcza konieczność zgodnego i rzeczywistego zaangażowania w troskę o stworzenie. Ponowiłem także apel o powstrzymanie i zapobieganie przemocy wobec mniejszości etnicznych i religijnych oraz przeciwko ludności cywilnej. Modliliśmy się o pokój i braterstwo pod pomnikiem na Ground Zero, wraz z przedstawicielami religii, krewnymi wielu tam poległych i z mieszkańcami Nowego Jorku, tak bogatego w różnorodność kulturową. A w intencji pokoju i sprawiedliwości sprawowałem Eucharystię w hali Madison Square Garden. Zarówno w Waszyngtonie jak i w Nowym Jorku miałem możliwość spotkania się z pewnymi instytucjami charytatywnymi i wychowawczymi będącymi symbolem ogromnej pracy jaką wspólnoty katolickie - kapłani, zakonnice, zakonnicy, osoby świeckie - wykonują w tych dziedzinach. Punktem kulminacyjnym tej podróży było Światowe Spotkanie Rodzin w Filadelfii, gdzie horyzont poszerzył się na cały świat przez, że tak powiem "pryzmat" rodziny. Rodzina, to znaczy płodne przymierze między mężczyzną a kobietą, jest odpowiedzią na wielkie wyzwanie naszego świata, które jest podwójnym wyzwaniem: rozdrobnienia i umasowienia - dwóch skrajności, które współistnieją i wzajemnie się wspierają oraz wspólnie umacniają konsumpcyjny model ekonomiczny. Rodzina jest odpowiedzią, ponieważ jest komórką takiego społeczeństwa, które równoważy wymiar osobisty i społeczny, a który jednocześnie może być modelem zrównoważonego zarządzania dobrami i zasobami stworzenia. Rodzina jest głównym podmiotem ekologii integralnej, ponieważ jest głównym podmiotem społecznym, zawierającym w sobie dwie podstawowe zasady ludzkiej cywilizacji na ziemi: zasadę komunii oraz zasadę płodności. Humanizm biblijny przedstawia nam następującą ikonę: para ludzi, zjednoczona i płodna, umieszczona przez Boga w ogrodzie świata, aby go uprawiać i strzec. Pragnę wyrazić moje braterskie i serdeczne podziękowanie ks. biskupowi Chaput, Arcybiskupowi Filadelfii, za jego zaangażowanie, pobożność i entuzjazm oraz miłość do rodziny w zorganizowaniu tego wydarzenia. Jeśli przyjrzymy się bliżej, to nie przypadek, ale dzieło Opatrzności, że to przesłanie, co więcej, to świadectwo Światowego Spotkania Rodzin wychodzi w tym momencie ze Stanów Zjednoczonych Ameryki, to znaczy z kraju, który w ubiegłym wieku osiągnął maksymalny rozwój gospodarczy i technologiczny bez negacji swoich korzeni religijnych. Obecnie właśnie te korzenie domagają się ponownego wyjścia od rodziny, aby przemyśleć i zmienić wzorzec rozwoju, dla dobra całej rodziny ludzkiej. Papież: Pozdrawiam serdecznie Polaków i dziękuję za modlitwę w dniach mojej Podróży Apostolskiej na Kubę i do Stanów Zjednoczonych. Dzisiaj witam szczególnie Siostry Sercanki, które przybyły wraz z Matą Generalną, by dziękować Bogu, tu w sercu Kościoła, za dar beatyfikacji Matki Klary Ludwiki Szczęsnej, współzałożycielki ich Zgromadzenia, wyniesionej do chwały ołtarzy w minioną niedzielę w Krakowie. Swoim życiem uczy nas ona oddania Bogu, pokornej służby bliźnim, życia duchem Ewangelii, wrażliwości na biednych, zagubionych, potrzebujących pomocy. Niech motto jej życia: "Wszystko dla Serca Jezusowego" będzie dla nas wyzwaniem, by w życiu wszystko spełniać według woli Bożej. Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus. Papież Franciszek 30 września 2015 roku tłumaczenie: Radio watykańskie i Radio Maryja Źródło: Radio Maryja * * * . 7 października 2015r. między Kościołem a rodziną Środowa Audiencja Generalna z Ojcem św. Franciszkiem Zakładki: 1. 2. 3. 4. 5. 6. 7. Drodzy bracia i siostry! Kilka dni temu rozpoczął się Synod Biskupów na temat: "Powołanie i misja rodziny w Kościele i świecie współczesnym". Rodzina podążająca drogą Pana ma fundamentalne znaczenie dla świadectwa o miłości Boga i dlatego zasługuje na całe poświęcenie, do jakiego zdolny jest Kościół. Synod wezwany jest do zinterpretowania na dziś tej troski i tej opieki Kościoła. Będziemy jemu towarzyszyć przede wszystkim poprzez naszą modlitwę i nasze zainteresowanie. W tym okresie katechezy będą refleksjami inspirowanymi pewnymi aspektami głębokiej relacji - którą całkiem słusznie możemy określić jako nierozerwalną! - między Kościołem a rodziną, z perspektywą otwartą na dobro całej wspólnoty ludzkiej. Uważne spojrzenie na codzienne życie współczesnych mężczyzn i kobiet natychmiast ukazuje, iż wszędzie potrzeba silnej dawki ducha rodzinnego. Bowiem styl relacji - cywilnych, ekonomicznych, prawnych, zawodowych, obywatelskich wydaje się bardzo racjonalny, formalny, zorganizowany, ale także bardzo "odwodniony", suchy, anonimowy. Czasami staje się nieznośny. Pomimo, że w swoich formach chciałby być inkluzywny, w rzeczywistości zostawia w samotności i odrzuceniu coraz więcej osób. Dlatego właśnie rodzina otwiera całemu społeczeństwu perspektywę znacznie bardziej ludzką: otwiera oczy dzieci na życie - i to nie tylko wzrok, ale także wszystkie inne zmysły - stanowiąc wizję ludzkich relacji budowanych na wolno zawartym przymierzu miłości. Rodzina wprowadza w potrzebę więzi wierności, szczerości, zaufania, współpracy, szacunku; zachęca do ochrony świata, w którym można mieszkać i do uwierzenia w relacje zaufania, nawet w trudnych warunkach; uczy dochowania danego słowa, poszanowania poszczególnych osób, dzielenia ograniczeń osobistych a także drugiego. Wszyscy zdajemy sobie sprawę z niezastępowalności rodzinnej troski o członków najmniejszych, najsłabszych, najbardziej zranionych a nawet najbardziej zniszczonych na drogach swego życia. Ten, kto w społeczeństwie realizuje takie postawy, przyswoił je sobie z ducha rodzinnego, a nie z ducha współzawodnictwa i pragnienia samorealizacji. A jednak, choć o tym wszystkim wiemy, nie nadaje się rodzinie należytej wagi, ani też uznania czy wsparcia w organizacji politycznej i ekonomicznej współczesnego społeczeństwa. Chciałbym powiedzieć więcej: rodzina nie tylko nie ma odpowiedniego uznania, ale nie powoduje już uczenia się! Czasami chciałoby się powiedzieć, że nowoczesne społeczeństwo z całą swoją wiedzą i techniką nie potrafi przetłumaczyć tej wiedzy na lepsze formy współżycia obywatelskiego. Nie tylko organizacja życia wspólnego coraz bardziej grzęźnie w biurokracji całkowicie obcej podstawowym ludzkim więziom, ale wręcz obyczaj społeczny i polityczny często wykazuje oznaki degradacji - agresywność, wulgarność, pogarda ... znajdujące się znacznie poniżej progu choćby minimalnej edukacji rodzinnej. W takiej sytuacji skrajne przeciwieństwa tego upodlenia relacji - to znaczy otępienie technokratyczne i amoralizm familijny łączą się ze sobą i wzajemnie wspierają. To paradoks. Kościół rozpoznaje dziś, właśnie w tym punkcie, historyczny sens swojej misji w odniesieniu do rodziny i autentycznego ducha rodzinnego: począwszy od uważnej rewizji życia, która dotyczy jego samego. Można by rzec, że "duch rodzinny" jest dla Kościoła kartą konstytucyjną: tak chrześcijaństwo powinno się jawić i takim powinno być. "Nie jesteście już obcymi i przychodniami, ale jesteście współobywatelami świętych i domownikami Boga" (Ef 2,19) - pisze św. Paweł. Kościół jest i powinien być Bożą rodziną. Jezus, kiedy wezwał Piotra, by za Nim poszedł, powiedział jemu, że stanie się "rybakiem ludzi". Do tego potrzebujemy nowego rodzaju sieci. Możemy powiedzieć, że dziś rodziny są jedną z najważniejszych sieci dla Piotra i misji Kościoła. Nie jest to sieć, która zniewala! Przeciwnie wyzwala ze złych wód opuszczenia i obojętności, które topią wiele istot ludzkich w morzu samotności i obojętności. Rodziny dobrze wiedzą, czym jest godność poczucia się dziećmi, a nie niewolnikami czy obcymi, czy tylko numerem dowodu tożsamości. To z rodziny Jezus rozpoczyna swoją pielgrzymkę między ludźmi, aby ich przekonać, że Bóg o nich nie zapomniał. To z rodziny Piotr czerpie siły dla swojej posługi. Stąd Kościół, będąc posłusznym słowu Nauczyciela, wychodzi by łowić na głębi, będąc pewnym, że jeśli się tak stanie, to połów będzie wspaniały. Oby entuzjazm ojców synodalnych, ożywionych Duchem Świętym wzniecił poryw Kościoła porzucającego stare sieci i podejmującego połów, ufając w słowo swego Pana. Módlmy się o to intensywnie! Chrystus obiecał zresztą i dodaje nam otuchy: jeśli nawet źli ojcowie nie odmawiają chleba swoim zgłodniałym dzieciom, to czyż Bóg nie da Ducha tym, którzy, choć niedoskonali, proszą o to z żarliwą natarczywością (por. Łk 11,9-13). Słowa Ojca Świętego skierowane do Polaków Serdecznie pozdrawiam polskich pielgrzymów. W sposób szczególny witam liczną grupę pracowników i wolontariuszy Caristas Diecezji Koszalińsko-Kołobrzeskiej, jak również zakonników i zakonnice, którzy w różnych stronach świata prowadzą duszpasterstwo polskiej emigracji. Kochani, jednoczy was duch wiary i miłości Chrystusa, którego z zaangażowaniem usiłujecie nieść wszystkim, którzy potrzebują waszego materialnego i duchowego wsparcia. Matce Bożej Różańcowej, patronce dnia dzisiejszego, zawierzam was i tych, którym służycie. Jej matczyna opieka niech będzie dla was źródłem pokoju i siły. Niech Bóg błogosławi wszystkich was tu obecnych i waszych najbliższych.. Papież Franciszek 7 października 2015 roku tłumaczenie: Radio watykańskie Źródło: Radio Maryja * * * Papież Franciszek .
audiencja generalna Definicja w słowniku polski Definicje spotkanie wiernych z papieżem odbywające się co tydzień, w każdą środę Przykłady - I właśnie dlatego powinieneś stać jutro u jego boku podczas audiencji generalnej Teraz muszę iść na plac na audiencję generalną; myślę, że będziecie ją oglądali na wielkim ekranie. Obiecał Donatiemu, że będzie pełnił straż u boku papieża na placu podczas audiencji generalnej w południe. Literature Na swoja druga audiencje generalna kazal sie niesc w sedia gestatoria do sali Nerviego. Literature W lipcu nie będzie papieskich audiencji generalnych. . WikiMatrix O ósmej przygotowania do audiencji generalnej na placu Świętego Piotra były już w pełnym toku. Literature Papież przybył na audiencję generalną. Literature Na swoją drugą audiencję generalną kazał się nieść w sedia gestatoria do sali Nerviego. Literature - Audiencja generalna odbywa się zawsze we środy, zgadza się? Literature – Audiencja generalna odbywa się zawsze we środy, zgadza się? Literature - W następnym tygodniu podczas audiencji generalnej Literature – I właśnie dlatego powinieneś stać jutro u jego boku podczas audiencji generalnej Literature Od tego dnia każde spotkanie z rodakami w czasie środowych audiencji generalnych miało własny temat: “cykl jasnogórski”. 20 lutego 2008 (audiencja generalna). . WikiMatrix Dostępne tłumaczenia Autorzy
Na portalu ukazał się dzisiaj artykuł opisujący rozmowy, które miały miejsce podczas wewnętrznego spotkania redakcji z zarządem Agory. Jak poinformował portal, spotkanie zostało nagrane przez uczestnika oburzonego całą sytuacją. Portal poinformował w swoim artykule, iż wicenaczelny pisma, Bartosz Wieliński, ujawnił w trakcie rozmów, że zastępca redaktora naczelnego „GW”, który jednocześnie kieruje działem Kraj, nadzoruje także specjalny zespół do „tropienia Obajtka”. Portal przedstawił rys całego spotkania pracowników „Gazety Wyborczej” z kierownictwem Agory. – Spotkanie pracowników „GW” z kierownictwem Agory odbyło się pod koniec listopada 2021 r. po zwolnieniu przez kierownictwo Agory Jerzego Wójcika, dyrektora wydawniczego „Wyborczej” i przyjaciela Adama Michnika. Trwający wcześniej spór zaczął eskalować, a redakcja zażądała rozmowy z kierownictwem spółki. Poziom nieufności między stronami był tak wysoki, że jeden z uczestników postanowił nagrać spotkanie – wskazano w artykule. – Po zapoznaniu się z treścią nagrania, mając na uwadze interes społeczny, portal postanowił opublikować najważniejsze fragmenty prowadzonych rozmów, które pokazują prawdziwy obraz tego, co się działo w spółce wydającej jedną z najważniejszych gazet w Polsce (…). Ujawnione przez nas fragmenty prowadzonych rozmów dotyczą nie tylko branży medialnej i czytelników „GW”, ale całego społeczeństwa, wobec którego bohaterowie tego spotkania pretendują do roli kaznodziejów i moralizatorów. Potwierdzają też krążącą opinię o „Gazecie Wyborczej”, że gdy rusza z nagonką i obiera sobie za cel zniszczenie jakiegoś człowieka, to zrobi wiele i poświęci duże środki, żeby ten cel osiągnąć – dodano. Po stronie kierownictwa spółki mieli znajdować się Bartosz Hojka, prezes zarządu Agory, a także Anna Kryńska-Godlewska, członek zarządu. Z kolei stronę redakcji „GW” reprezentowali Wojciech Czuchnowski, Adam Michnik, Piotr Stasiński, Roman Imielski, Justyna Dobrosz-Oracz oraz Bartosz Wieliński. – Główną osią sporu jest pomysł zarządu firmy, żeby połączyć „GW” z należącym do wydawnictwa portalem nazywanym też przez redakcję gazety pogardliwie „piątym portalem w Polsce”. Serwis miałby uzyskać dostęp do danych „Wyborczej”, ale pracownicy „GW” boją się cięć budżetowych i zwolnień – informował portal Portal poruszył także kwestię „grupy specjalnej od tropienia Obajtka”. – W trakcie zebrania padają konkretne i mocne zarzuty pod adresem kierownictwa Agory i Dotyczą próby odebrania danych subskrybentów Wyborczej i wystawienia ich na targowanie przez Agorę i Gazetę. Stawiane są zarzuty niekompetencji menadżerów spółki, ujawniane są praktyki promowania tekstów przez zaprzyjaźniony TVN24; pojawiają się wątki dystrybucji budżetu („tortu”) łączone są z trwającą nagonką na prezesa Orlenu. Bartosz Wieliński z „GW” w ten sposób formułuje swoje oczekiwania i pretensje do zarządu Agory: „Ja mam problem z tym, jak wy definiujecie niezależność redakcji. Niezależność redakcji (…) w dzisiejszych czasach to jest to, jak artykuł zostanie wypromowany (…) czy będzie na przykład reklama w TVN24 przed jego publikacją. (…) To jest analiza danych naszych prenumeratorów, ale to jest także nasz budżet roczny. Ja mam w tej chwili dziennikarzy, którzy pracują nad bardzo poważnym, międzynarodowym śledztwem dotyczącym bardzo grubych przewałów. Roman [Imielski – przyp. portalu ma w swoim dziale dziennikarzy, którzy non stop tropią pana Obajtka i innych ludzi” – napisał Samuel Pereira. Podczas spotkania zarządu Agory i przedstawicieli „Gazety Wyborczej” padły mocne oskarżenia. – Paweł Wroński, mówiąc o celach powstania Agory, stwierdza, że „powstała jako spółka, która miała chronić »GW« przed polityką”. „To miał być nasz parasol” – podsumowuje i apeluje o „zawieszenie broni” między stronami, bo stwierdza, że „oburzingiem można wygrywać, ale na krótką metę” – stwierdził. Z kolei Adam Michnik miał narzekać na cenzurę wewnątrz Agory związaną z publikacjami „GW” i wróżył „permanentny toksyczny układ” między stronami. – Konflikty będą wybuchały co chwila, bo nagle ktoś w zarządzie wpadnie na pomysł, że na przykład skandal straszny, bo się ukazał felieton chlaszczący książkę wydaną przez Agorę. Pamiętasz to, prawda? Pamiętasz? – zwraca się założyciel „Wyborczej” do prezesa Hojki. „Tak, pamiętamy” – odpowiada cała sala, a Michnik kontynuuje: „Ja też pamiętam. Skandal! Horror! Jak to możliwe jest, działanie na szkodę spółki!” – relacjonował portal Dziennikarze zwrócili ponadto uwagę na wystąpienie Piotra Stasińskiego. – Piotr Stasiński ujawnia, że Agora żądała zdjęcia artykułu o Allegro, bo był krytyczny wobec tej firmy, a to przecież główny reklamodawca i że „wszyscy tutaj o tym wiedzą”. Brutalnie atakuje zarząd, zarzucając „szurum-burum, żeby gwizdnąć dane czytelników”, stawiając ostre zarzuty żądzy kasy i władzy. „Chodzi wam o władzę i pieniądze! O nic więcej wam nie chodzi!”. Jego przemowa zostaje nagrodzona burzą braw – napisał portal. – Osoby wypowiadające się na tym spotkaniu, w tym kierownictwo Agory, otrzymały kilkanaście pytań związanych ze sprawą, nikt jednak na nie nie odpowiedział – podsumował autor artykułu, Samuel Pereira.